niedziela, 16 grudnia 2018

Ale miasta! - czyli świat od A do W


Na mapie są niewielkimi kropkami, a w rzeczywiści mogą być wielkimi metropoliami bądź niedużymi zielonymi przestrzeniami. O tych najbogatszych i najdogodniejszych słyszał chyba każdy. Ponad połowa osób żyjących na świecie mieszka właśnie w nich. Śledzimy ich losy z przeszłości zaglądając w szparki historii. Już wiecie, o czym dokładnie mowa? O miastach, rzecz jasna! A więc odwiedźmy teraz kilka wyjątkowych.


Na sam początek zajrzymy do serca Anglii, Londynu. Życie tętni tam na ziemi i pod ziemią. Na górze można dostrzec domy i wieżowce, samochody, wysokie drzewa, a pod tym wszystkim mieści się rozległa sieć korytarzy. To tam znajduje się najstarsze na świecie metro, które wciąż jest rozbudowywane od ponad stu pięćdziesięciu lat. Bez korytarzy miasto nie funkcjonowałoby przez nadmiar ludzi i smogu. Podziemia zdecydowanie ratują Londyn!


Skoczmy teraz na zupełnie inny i odległy kontynent. Kraj - Japonia, miasto - Tokio. Czy wiecie, że mieszkańcy tej ogromnej metropolii, ubrani w odzież roboczą, w towarzystwie mioteł, szufelek oraz worków na śmiecie skrupulatnie sprzątają każdą ulicę swojej dzielnicy? To nie koniec szokujących informacji. Codziennie od godziny trzeciej w nocy do godziny ósmej rano trwa największy na świecie targ ryb. Odbywają się tam poważne zawody właścicieli wielu restauracji. Wygląda to jak aukcja najcenniejszych dzieł sztuki. Wyobraźcie sobie, że tuńczyka ważącego 225 kilogramów sprzedano za 1,38 miliona euro! Tak, to nie brednie!


Otrząśnijmy się troszeczkę z tych niebotycznych liczb i pozachwycajmy swoje oczy. Wśród śnieżnobiałych stert śniegu wznoszą się wielobarwne, drewniane domki. Wszystkie barwy są bardzo spójne, miejsce jest niczym wyjęty z obrazka. Mieszkańcy Kulusuka, miasta na Grenlandii, codziennie upajają swój wzrok takim widokiem. Nie ma się co dziwić, że mimo mroźnych temperatur nie opuszczają swojego miejsca zamieszkania.


Wybierzmy się teraz... nad jezioro. Dorośli chodzą do pracy, a dzieci - do szkoły. Sklepy codziennie są otwarte, w wielu miejscach można dostrzec zieleń. Rozrywki również tam nie brakuje. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że życie mieszkańców Tonle Sap w Kambodży toczy się... na wodzie! Wszystkie budynki stoją na łodziach lub platformach przymocowanych do pali. Wielu ludzi przy swoich chatkach hoduje krokodyle, węże i ryby. Wszystkie dzieci, jeszcze zanim nauczą się chodzić, pływanie mają opanowane do perfekcji. Niektórzy pod wodą są w stanie wytrzymać kilka minut! To świat, w których woda jest serdecznym przyjacielem człowieka.


Znów wrócimy na chwilkę do mroźnych temperatur. Popatrzmy na termometr. Oj, -45 stopni Celsjusza. To oznacza, że dzieci mieszkające w Jakucku nie poszły dzisiaj do szkoły, a dorośli - do pracy. Jakuck to miejsce, w którym zima trwa aż 8 miesięcy. Kiedy na ziemi jest widoczna tylko cieniutka warstwa lodu bądź śniegu, mieszkańców najzimniejszego miasta na świecie ogarnia radość. Lato w owym miejscu to błoto i lekko prószący śnieg. Jednak w Jukucku mieszka aż 300 tysięcy osób. Tajemnica polega na tym, że to właśnie tam znajdują się ogromne złoża diamentów, złota gazu i węgla.


Mrrr, troszkę zmarzliśmy. Powoli zaczniemy podążać w kierunku domu. Wybierzemy drogę zahaczającą o Podkowę Leśną. To chyba najbardziej zielone miasto w naszym kraju. Samochód jest tam prawdziwą rzadkością, natomiast rowery oraz komunikacja miejska to dla mieszkańców Podkowy Leśnej codzienność. Zimą bardzo często spotkacie tam ludzi sunących na nartach czy też dosiadając konie. Natomiast nie spotkacie tam żadnych fabryk czy zakładów przemysłowych. Podkowa Leśna powstała około sto lat temu, w chwili, gdy architektów zaciekawił angielski pomysł, aby miasta przemieniły się w ogrody. Opisywane miejsce zdecydowanie jest „najlepszym miastem do życia”.


I tym zielonym akcentem zakończymy naszą wspólną podróż. Oczywiście pamiętajcie, aby dokończyć ją samodzielnie bądź w towarzystwie innych osób! Zbliżają się święta, a to idealny czas na spędzanie czasu z rodziną przy lekturze. Otwierając książkę „Ale miasta!” możecie odwiedzić: Aleppo, Angkor, Ateny, Bejrut, Berlin, Bodie, Bogotę, Brasilię, Cambridge, Chickén Itzá, Cieszyn, Dźajpur, Dźajsalmer, Dźodhpur, Dżarasz, Gdańsk, Gdynię, Hongkong, Jakuck, Jerozolimę, Kioto, Kolmanskop, Kulusuk, La Rinconadę, Londyn, Masdar, Nikozję, Nowy Orlean, Oxford, Paryż, Pekin, Petersburg, Petrę, Podkowę Leśną, Prypeć, Sopot, Timbuktu, Tokio, Tonle Sap, Waranasi oraz Wenecję, czyli łącznie 41 miast! Zostały one podzielone na 10 rozdziałów, a każdym zostały opisane średnio cztery miasta. Pakujcie potrzebne rzeczy i w drogę!


Ale chwileczkę, chwileczkę. Do naszej wycieczki nie doszłoby, gdyby nie dwie osoby - Joanna Łozińska oraz Maciek Blaźniak. Pani Joanna odpowiedzialna jest za wybór miast oraz tekst, a pan Maciek - za ilustracje. Autorka sama zdradziła, że odwiedziła aż trzy czwarte opisanych miejsc! Pan Maciek skrupulatnie oglądał fotografie i czytał o wybranych miastach, aby później doskonale oddać ich klimat. No cóż, narodził nam się nowy, wspaniały duecik!


Założę się, że Wy także po przeczytaniu tej książki krzykniecie „Ale miasta!”.

Tytuł - Ale miasta!
Tekst - Joanna Łozińska
Ilustracje - Maciek Blaźniak
Wydawnictwo Wytwórnia, Warszawa, 2018

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza