piątek, 18 sierpnia 2017

Dziwolągi - czyli las, bal i fortel


"To było nudne lato"! Nic ciekawego się nie działo, aż do pewnego dnia! Zwierzęta zamieszkujące las zobaczyły tabliczkę z napisem "Bal", rysunkiem tortu i strzałką. Nie miały ciekawszego zajęcia, więc poszły we wskazanym przez ową strzałkę kierunku. Na biesiadzie tańczyły rumbę, cza-czę i salsę. Zjadły też mnóstwo ciasta czekoladowego. "Dużo za dużo"!


Kiedy bal się już skończył i jego uczestnicy wyszli z powrotem do lasu, nie mogli uwierzyć własnym oczom! Ich domy zniknęły! Nie było ich! Zwierzęta nie miały już gdzie spać, nie miały już gdzie schować się przed słońcem i deszczem, zostały bez przysłowiowego dachu na głową! Ale kto to zrobił?! Tytułowe dziwolągi! To one zniszczyły wszystkie drzewa w lesie! A jakby się poczuły, gdyby to właśnie im zabrać domy? Zapewne tak samo, jak zwierzęta, jeżeli nie jeszcze gorzej!

Jednak zwierzęta nie dały sobie w kaszę dmuchać! Wpadły na pewien pomysł i użyły podstępu! Nie powiem Wam, jaki to był fortel i czy zadziałał. O tym musicie przekonać się sami!


Czy mieszkańcy lasu odnaleźli swoje domy, a jeśli tak, to kto im pomógł? Kim były dziwolągi? Czy tytułowe postaci zrozumiały swój błąd? Na te i inne pytania odpowiedzi możecie szukać w bardzo potrzebnej lekturze. Świetnie zilustrowanej przez Cristianę Sitję Rubio i (jeżeli zawierzyć tłumaczeniu Macieja Byliniaka) nieskomplikowanie, lecz przepięknie napisanej przez Cristóbala Leóna i (wciąż tą samą) Cristinę!


Uważam, że "Dziwolągi" to bardzo ważna w dzisiejszych czasach książka, nie tylko dla młodszych czytelników. Pokazuje, jak bardzo zwierzęta cierpią po wycięciu drzew. Postawmy się w ich sytuacji. Idziemy sobie na bal, a gdy impreza się kończy, wychodzimy na zewnątrz. Patrzymy i dociera do nas, że nie mamy już gdzie mieszkać. To okropne! Ba, przeokropne!


Historia przedstawiona w tej książce jest dość surrealistyczna, lecz to bardzo mądra książka, która zmusza do refleksji. Po jej przeczytaniu zastanawiamy się, czy nie niszczymy domów mieszkańców lasu, czy nie przeszkadzamy im i czy zwierzęta naprawdę chodzą na bale. Wiem, to ostatnie pytanie wydaje się mieć banalną odpowiedź, ale skąd wiemy, że właśnie tak jest? A może to podniesienie łapy jest dla nich tańcem? To wiedzą tylko one!


Jak już wcześniej wspominałam, "Dziwolągi" zostały niesamowicie zilustrowane przez Cristianę Sitję Rubio. Jeśli dobrze się przyjrzymy, zauważymy, że Cristina do zrobienia ilustracji użyła pasteli o bardzo intensywnych kolorach! Już w samą okładkę można wpatrywać się kilka dobrych chwil, a przecież w środku czekają na nas jeszcze lepsze niespodzianki! Na każdą z ilustracji można patrzeć i patrzeć, a za każdym rzutem okiem będziemy dostrzegać inne elementy ilustracji. Och, ilustracje potrafią być piękne tak samo jak lasy!


A Wy, zanim zerwiecie jakiś listek lub gałązkę, zastanówcie się, czy naprawdę warto!

Tytuł - Dziwolągi
Tekst - Cristóbal León, Cristiana Sitja Rubio
Ilustracje - Cristiana Sitja Rubio
Przekład - Maciej Byliniak
Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2017

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza