niedziela, 17 września 2017

Słońcem na papierze - czyli bezgrzeszne lata Kornela Makuszyńskiego i nie tylko


W pewnej malutkiej miejscowości o nazwie Stryj, w 1884 roku na świat przychodzi dziecko, które zawsze promieniuje słoneczną radością! Na imię ma Kornel, a jego nazwisko brzmi Makuszyński. Mały i wesoły Kornel był rozpieszczany przez swoje siostry (a miał ich niemało, bo aż sześć!) tak bardzo, jak tylko to możliwe! Z drugiej strony, nie ma się co dziwić. Był przecież jedyną męską perełką wśród dzieci Julii i Edwarda Makuszyńskich. Choć w dzieciństwie Kornel przeżył trzy okropności (pożar, powódź i śmierć ojca), nie zapadł w depresję i już jako dziecko pisał wierszyki, które kilka lat później przeobraziły się w profesjonalną poezję!


Trzeba przyznać, że życie młodego Makuszyńskiego nie było łatwe! Po śmierci ojca, matka nie mogła utrzymać swoich dzieci, więc Kornel wyjechał do Lwowa. Już w wieku czternastu lat utrzymywał się z korepetycji, a pisząc wiersze dla kolegów, dostawał bułki z kiełbasą. Jednak nie znaczy to, że uśmiech chłopca znika! Chłopak jest wielkim optymistą. Ma opracowaną technikę na wchodzenie za darmo do teatru, co świadczy o jego sprycie. A pewnego razu... zakochuje się w dziewczynce o imieniu Kazia i musi dosłownie WACZYĆ o jej rękę! Bitwa o rękę Kazi niestety kończy się bardzo nieszczęśliwie...


Mija kilkanaście lat. Makuszyński właśnie siedzi sobie w swoim gabinecie i czyta listy od dzieci, a jest ich naprawdę mnóstwo! Starszy pan jest przeszczęśliwy! Mieszka w Zakopanem w stylowym góralskim domku, na koncie ma już wiele książek, między innymi przygody każdemu znanego Koziołka Matołka, swoją autobiografię zatytułowaną "Bezgrzeszne lata" oraz, na przykład opowieści o Jacku i Placku. Pewnego dnia pan Kornel czuje się słabo, kładzie się na łóżku i... już niestety nie wstaje. Lecz zostało po nim mnóstwo książek, dla dorosłych i dla dzieci.


A Wy jak myślicie, co takiego robiły siostry Kornela, aby malutki Makuszyński zawsze miał uśmiech na twarzy? Jak zakończyła się bójka o rękę Kazi? Czy słynny poeta od początku swojej kariery lubił pisać dla dzieci? Jak Makuszyński przeżył obie wojny światowe? Gdzie można było spotkać starszego pana Kornela najczęściej? Na te i inne pytania odpowiedzi powinniście szukać w książce doskonałej biografki Anny Czerwińskiej-Rydel i przezdolnej ilustratorki Doroty Wojciechowskiej!


Kornel Makuszyński, wybitny poeta i twórca słynnego Koziołka Matołka, miał życie jak z bajki! I choć ta bajka nie składała się tylko i wyłącznie z przygód ze szczęśliwym 'finiszem', na twarzy Makuszyńskiego zawsze malował się uśmiech. Po tę biografię mogą sięgnąć zarówno dzieci, jak i dorośli. Nauczy nas ona (między innymi), że warto się uśmiechać, czasem nawet w nadmiarze salwować ludzi swoim uśmiechem. Pokazuje nam również, jak ważne jest zostawianie po sobie śladu. Chociaż Makuszyński nie żyje już od 1953 roku, praktycznie wszystkie dzieci znają Koziołka Matołka oraz Jacka i Placka.


Jak już wcześniej wspomniałam, książkę tę napisała Anna Czerwińska-Rydel. Nie zawiodłam się, tutaj autorka także używała niełatwych słów! Uwielbiam to, bo ciekawie opisana historia plus trudne słowa plus wspaniałe ilustracje równa się kapitalna książka!


No właśnie, ilustracje! Wykonała je przezdolna Dorota Wojciechowska. Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie zetknęłam się z jej rysunkami, lecz od tej pory, kiedy tylko zobaczę ilustrację jej autorstwa, nie będę miała żadnych wątpliwości i od razu powiem - Dorota Wojciechowska! Przyciągające oko barwy, niespotykany styl, dokładność... prawdziwy rarytas dla oka!


A Wy sięgnijcie po tę lekturę i poznajcie "niezwykłe losy Kornela Makuszyńskiego"!

Tytuł - Słońcem na papierze. Niezwykłe losy Kornela Makuszyńskiego
Tekst - Anna Czerwińska-Rydel
Ilustracje - Dorota Wojciechowska
Wydawnictwo Przygotowalnia, 2017

1 komentarz: